Regularnie otrzymujemy od mieszkańców zgłoszenia dotyczące ustawienia kolejnych znaków drogowych, montażu słupków blokujących, progów zwalniających oraz innych elementów infrastruktury. Doceniamy to zaangażowanie w kwestie bezpieczeństwa na ulicach i fakt, że wspólnie zależy nam na przyjaznych Gliwicach dla wszystkich uczestników ruchu.
Trzeba jednak jasno podkreślić: nawet najlepiej zaprojektowane rozwiązania nie zastąpią zdrowego rozsądku i respektowania przepisów przez kierowców.
Zarząd Dróg Miejskich odpowiada za organizację ruchu. Projektujemy, ustawiamy i utrzymujemy oznakowanie oraz dbamy o to, by infrastruktura była czytelna, zgodna z przepisami i odpowiadała potrzebom mieszkańców. Nie mamy jednak możliwości sprawić, by każdy kierowca stosował się do zasad.
Dodawanie kolejnych znaków nie rozwiązuje problemu ich ignorowania. Nadmiar komunikatów może działać odwrotnie — przy „lesie” znaków, słupków i tabliczek uwaga kierowcy się rozprasza.
Jeśli ktoś raz zlekceważył ograniczenie prędkości do 30 km/h, drugi taki sam znak kilkadziesiąt metrów dalej najczęściej nie zmieni jego zachowania. Osoba świadomie łamiąca przepisy nie zacznie ich przestrzegać tylko dlatego, że zobaczy tę samą informację ponownie.
Warto też pamiętać, że każdy dodatkowy znak czy słupek to koszt dla miejskiego budżetu, czyli wydatek ponoszony przez wszystkich gliwiczan. Dlatego środki muszą być kierowane tam, gdzie mogą przynieść realną poprawę bezpieczeństwa, a nie jedynie pozór działania.
Znak ma informować i ostrzegać, a słupek może fizycznie uniemożliwić wjazd. Żaden element infrastruktury nie jest jednak w stanie wymusić przestrzegania przepisów przez wszystkich uczestników ruchu — to po prostu niemożliwe i nie taka jest jego rola.
Jeżeli w konkretnym miejscu kierowcy nagminnie ignorują oznakowanie, przekraczają prędkość, parkują w niedozwolonych miejscach lub w inny sposób stwarzają zagrożenie, takie przypadki należy zgłaszać do odpowiednich służb: Straży Miejskiej albo Policji. To one mają uprawnienia do kontroli przestrzegania przepisów i nakładania mandatów.
Nie jest to komunikat mający zniechęcać do kontaktu z ZDM. Każde zgłoszenie analizujemy i gdy widzimy możliwość poprawy organizacji ruchu, czytelności oznakowania lub wdrożenia rozwiązań z zakresu inżynierii ruchu — podejmujemy działania. Prosimy jednak o zrozumienie: możemy projektować bezpieczną infrastrukturę i wprowadzać uspokojenie ruchu tam, gdzie jest to uzasadnione, ale nie możemy nikogo zmusić do przestrzegania przepisów ani zastąpić działań służb porządkowych. Nie możemy też stawiać znaków „na wszelki wypadek”.