Po niedzielnym pożarze na obszarze byłej Fabryki Drutu w Gliwicach miejskie służby przeprowadzają działania zabezpieczające i monitorujące na rzece Kłodnicy. Przyczyną była zwiększona ilość wody zauważona w kanalizacji deszczowej, co mogło być powiązane z akcją gaśniczą prowadzoną w trakcie pożaru.
Nietypowe przepływy zaobserwował Inteligentny System Zarządzania Kanalizacją Deszczową, który na bieżąco monitoruje działanie miejskiej sieci kanalizacyjnej. Jednym z możliwych powodów było dostanie się do kanalizacji wód używanych przez strażaków podczas akcji gaśniczej.
Po zauważeniu tej sytuacji służby Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Gliwicach natychmiast podjęły działania zabezpieczające. Na wylotach kanalizacji deszczowej w rejonie ulic Portowej oraz Jana Śliwki zamontowano rękawy sorpcyjne, które są specjalnymi barierami pochłaniającymi substancje mogące pojawić się na powierzchni wody. Dodatkowe zabezpieczenia zostały również rozmieszczone przez Państwową Straż Pożarną na Kłodnicy w okolicy ulicy Staromiejskiej.
Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego poinformowało o sytuacji wszystkie odpowiednie służby i instytucje, w tym Wody Polskie, Policję, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska oraz Państwową Straż Pożarną.
Na miejscu pracowali również inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach, którzy pobrali próbki wody do analizy. Jak dotąd, przeprowadzone analizy nie wykazały zagrożenia dla środowiska.
Sytuacja na Kłodnicy jest cały czas monitorowana. Prowadzony jest nadzór nad rzeką oraz dalsze badania wody. Służby informują, że przepływy w kanalizacji deszczowej wróciły już do normy, jaką obserwowano przed pożarem.
Mieszkańcy mogą kontaktować się z Powiatowym Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gliwicach pod całodobowym numerem telefonu 32/231-98-76 w razie pytań lub potrzeby uzyskania dodatkowych informacji.